W dniach 3-8 października już po raz ósmy odbyły się Gdyńskie Warsztaty dla Osób Niepełnosprawnych z Psami Asystującymi.
(więcej aktualności)


Podaruj nam swój 1%


Ania i Iris



Mam na imię Ania. Jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim. Labradorka Iris trafiła do mojego rodzinnego miasta Gdańska w 2005 roku i od tego czasu jest moją niezastąpioną opiekunką i wsparciem. Iris jest nieodłączną, cierpliwą towarzyszką każdego rodzaju mojej aktywności. Każdego dnia spędza ze mną co najmniej 8 godzin kiedy pracuje w biurze. Jest u mojego boku podczas wyjazdów i spotkań służbowych. Pomagając mi bezpośrednio w codziennych obowiązkach zawodowych Iris swoim zaangażowaniem i chęcią wspierania mnie pośrednio pomaga też innym osobom niepełnosprawnym, ponieważ wykonując swoją pracę działam na rzecz osób niepełnosprawnych. Jestem jej wdzięczna za cierpliwość i wytrwałość w asystowaniu mi przy pracy, dlatego czas po jej zakończeniu jest czasem zarezerwowanym dla mojego psa. Pierwszym punktem po zakończeniu obowiązków zawodowych jest spacer. Najlepiej jak najdłuższy. Jest to czas na odpoczynek i regenerację dla Iris. Do naszych codziennych wspólnych rytuałów należy też relaks i wypoczynek w gronie rodziny i przyjaciół lub jeśli jest taka okazja rekreacja sportowa jak na przykład tenis. Od kiedy Iris mi zaufała i pojawiła się między nami najpierw nić porozumienia, a potem wprost nieocenioną przyjaźń. Mogę powiedzieć, że rozpoczęłyśmy naszą wspólną szaloną karuzelę zdarzeń. Wiedziałam, że teraz razem damy radę, nauczyć się nowych trudnych komend, zrobić każdy pokaz - z trenerami lub samodzielny, pojechać gdzie tylko zechcemy lub po prostu być razem. Wspólnie uczestniczyłyśmy w kilkudziesięciu pokazach umiejętności psa asystującego, gdzie Iris pokazywała jak wiele wniosła w moje życie. Razem kilkakrotnie przejechałyśmy pociągiem całą Polskę. W siedzibie sejmu Iris przekonywała posłów jak przykładnie zachowuje się pies asystujący w miejscach publicznych. Otworzyła przede mną drzwi gdy wchodziłam na egzamin magisterski. Przez miesiąc każdego dnia ciągnęła mnie na wózku dwoma dzielnicami Krakowa, gdy jechałam odbyć lekcję nauki jazdy. Oczywiście przystąpiła też ze mną do egzaminu na prawo jazdy. Była przy mnie kiedy podejmowałam takie wyzwania jak rozmowy rekrutacyjne do pracy oraz rozpoczęcie nowej pracy. Na dzień dzisiejszy mogę śmiało powiedzieć, że Iris jest "kawałkiem mnie". Kiedy nie ma jej przy mnie czuję się tak jakby brakowało mi czegoś co jest mi niezbędne, dlatego po prostu wszystko lubimy i chcemy robić razem !

Ania & Iris

<< powrót



<< powrót do strony głównej

Vectra - dajemy więcej Husse, karma dla psów, karma dla kotówŚląskie Centrum Kynologiczne Gdynia moje miastoLIONS CLUB GDYNIA Pałac Młodzieży w KatowicachMPL Technology Katowice Sp. z o.o.

Przyjaciółmi Fundacji DOGIQ są  osoby, organizacje i firmy, które popierają ... (więcej)

Wolontariat to niezwykła przygoda
ale i ogromna odpowiedzialność.
Przygodą jest poznawanie nowych,
niezwykłych ... (więcej)